Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2015

Joanna Naturia perfect color 111 platynowy blond

Dobry wieczór dziewczynki ;)

Jak Wam minął długi weekend? Ja muszę powiedzieć, że porządnie wypoczęłam, poczułam lato (zwłaszcza moje spalone ramiona :P)

Dzisiaj chciała bym Wam przybliżyć farbę, którą kupiłam w promocji w Biedronce, jedno opakowanie kosztowało 4 zł (kupiłam dwa, bo miałam meeega odrost).




W styczniu ścięłam włosy i od tamtej pory obiecałam sobie, że będę je farbować tylko jak będzie większa okazja, większe wyjście. W przyszłą sobotę wybieramy się na ślub i wesele do kuzyna, stąd farbowanie włosów.



Farbę nałożyłam na początku na same odrosty, trzymałam ją 20 minut, po czym nałożyłam resztę farby na pozostałe włosy. No i tutaj muszę Wam powiedzieć, że do tej pory nigdy nie miałam jakich kolwiek przykrych odczuć z farbami Joanny, to tym razem skalp piekł mnie,delikatnie, ale niestety to już działa na minus. Całą farbę trzymałam około 40 minut (ciągle miałam wrażenie, że farba słabo zadziałała na odrosty).

A oto efekt :)


Na zdjęciu możecie zauważyć, że skóra głowy jest lekko czerwona, po zmyciu farby nic mnie nie swędziało ani nie piekło. 

MOJA OPINIA? Kolor wyszedł całkiem całkiem, mój luby chciał, abym była bardziej "blondynką" (czyli abym miała włosy jeszcze jaśniejsze), skomentował, że muszę włosy jeszcze raz zafarbować :P Oczywiście nie mam zamiaru tego robić, trzymam się postanowienia i nie chcę narażać moje włosy na dodatkowe zabiegi. Cena była jak najbardziej ok, za dwa opakowania zapłaciłam 8 zł :D Jednak te lekkie pieczenie skóry podczas trzymania farby, działają na minus.

Podsumowując, farby nie kupię ponownie, wolę zdecydowanie normalną wersję farb Joanny Naturia, nie ma ona dla mnie żadnych minusów.

Buziaczki :*

ZAPRASZAM WAS SERDECZNIE DO MOJEGO DRUGIEGO BLOGA KLIK

niedziela, 5 sierpnia 2012

Joanna, masło do ciała z wanilią :)

Hej :)

O 22 wróciłam do Warszawy, po drodze były straszne korki :O Nie spodziewałam się takich, ale okazało się, ze remontowali po drodze kawałek trasy i stąd te spowolnienia z ruchu.

Dzisiaj chciała bym Wam opowiedzieć o

 
maśle do ciała z wanilią, odżywcze, Joanna Naturia.
Oto, co producent opowiada o maśle:

Składniki:


Pojemność: 200 ml
Cena: około 8-10 zł

Opakowanie: Taki typ opakowania jest mało higieniczny, ręką trzeba dłubać w opakowaniu, mogą dostać się do środka jakieś brudy. Chociaż teraz zaczęłam się zastanawiać, czy widziałam kiedykolwiek masło do ciała z opakowaniu z tuba albo z pompką? Chyba nie, więc uznaję takie opakowanie dla masła do ciała za standard :)
Zapach: Kocham ten zapach! Naprawdę kocham! Moim zdaniem pachnie jak świeże ciasto waniliowe :) Zapach utrzymuje się przez dłuższy czas, później albo wietrzeje, albo już się do niego przyzwyczajam :) Jeśli miała bym zapach opisać jednym słowem było by to: MEGA!
Kolor: Delikatny żółty

Konsystencja: Gęsta, ale masło bardzo dobrze się rozprowadza, nie jest "tępe", szybko się wchłania. Nie pozostawia skóry "tłustej" a nawilżoną.

Efekty:
*Skóra intensywnie wypielęgnowana: smaruję się tym masłem rano i przez cały dzień moja skóra jest nawilżona. Nie mówię tu o dłoniach, ciągle je gdzieś moczę i potrzebuję kilkakrotnie w ciągu dnia pokremować je. Na nogach czy rękach nie mam mocno przesuszonej skóry i chciała bym jeszcze dodać, że po wieczornej kąpieli stosuję oliwkę (chodzi mi o to, że mojej skórze masło daje nawilżenie na cały dzień, być może na skórze suchej te nawilżenie nie będzie trwało tak długo).
*Zdecydowanie gładsza i milsza w dotyku: zgadzam się z tym stwierdzeniem :) Może nie jest to idealne nawilżenie, jednak czuję różnice przed stosowaniem i po stosowaniu :)
*Apetycznie pachnąca skóra: tutaj chyba nic nie muszę dodawać :) MEGA!!

Ocena: 9/10

Które to opakowanie? 2
Czy kupię go ponownie: Jak najbardziej! :) zwłaszcza za taką cenę! :)

A jaka jest Wasza opinia? Czy stosowałyście inne zapachy maseł Joanna Naturia?

Buziaczki ;* ;*