Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 kwietnia 2013

Ziaja blubel, owocowy balsam nawilżający :)

Hej :)

Po wczorajszym deszczu w Warszawie wyszło dzisiaj słoneczko i rozpieszcza Nas swoimi promykami :)

Dzisiaj chciała bym Wam opowiedzieć o:

Ziaja blubel, owocowy balsam nawilżający, na różowo żurawina poziomka.


Zapraszam! :)

Informacje od producenta, stosowanie, skład:


Opakowanie: bardzo duże, bo aż 400 ml. Balsam umieszczony jest w plastikowym pojemniku z bardzo wygodnym dozownikiem. Możemy "nauczyć" się, ile produktu potrzebujemy i idealna ilość wydobyć ze środka.



Konsystencja: bardzo lekka, bardziej rzadka niż gęsta. Szybko się wchłania w ciało, nie pozostawia tłustej warstwy. Już po minucie możemy śmiało zakładać ubrania :)



Zapach: bardzo świeży, owocowy. Identyczny jak w moim ulubionym żelu pod prysznic z Ziaji blubel właśnie o zapachu poziomki i żurawiny :) Wyczuwalny jest na skórze przez jakieś 30 minut, później znika.

Kolor: biały



EFEKTY:
Używałam tego balsamu w poprzednią jesień, później odstawiłąm go i zaczęłam używać czegoś mocniejszego na zimę. I właśnie zastanawiam się, dlaczego? Ba;sam nie dość, że cudownie pachnie, idealnie nawilża! Używam go po kąpieli, a rano czuję go jeszcze na mojej skórze! Nigdy nie miałam tak dobrego balsamu :) Skóa po używaniu produktu jest gładka, miękka i dobrze odżywiona. Z ręką na sercu mogę go polecić! :)

Które to moje opakowanie? 1, ale nie ostatnie :)

Cena: około 8 zł


Ocena: 10/10. Idealne nawilżenie na długie godziny!


Używałyście tego balsamu? Przypadł Wam go gustu?

Miłego weekendu! :*

niedziela, 11 listopada 2012

Dairy fun, balsam do ciała czekoladowy :)

Hej ! :)

Co za leniwy weekend :) A jak Wam mija niedziela? :)

Dzisiaj chciała bym Wam opowiedzieć o
"DAIRY FUN, BODY BALM CHOCOLATE, JOGURTOWY BALSAM DO CIAŁA O ZAPACHU CZEKOLADY"


Zaczynajmy! :)
Kilka słów od producenta:
Balsam do ciała "Dairy fun" o zapachu czekolady- to smakowita pielęgnacja Twojego ciała. Nasz aromatyczny balsam doskonale nawilża i odżywia Twoją skórę, sprawia, że staje się ona jedwabiście gładka i pięknie pachnie. Do użytku zewnętrznego. Nie spożywać :).
Składniki:



Cena: ja swój balsam dostałam na święta od Mikołaja :) Ale wydaje mi się, że kosztuje około 15 zł, najczęściej spotykam go w Naturze :)

Opakowanie: Bardzo duże więc produkt jest wydajny :) Wygodny aplikator, mimo, że nie posiada pompoki :) Opakowanie można łatwo "ściskać" więc nie ma problemu z wyciśnięciem produktu na zewnątrz :)



Zapach: Jest nieziemski! :) Wczoraj pisałąm o czekoladowym kremie do rąk z Joanny, tamten zapach jest bardzo chemiczny, a ten...cudo! :) piękna czekolada i zero chemii! :D i najważniejsze, długo utrzymuje się na ciele! :)
Konsystencja: Balsam jest dosyć rzadki, przez co dobrze się rosmarowuje na ciele. Szybko się wchłania, nie zostawia tłustej powierzchni tylko nawilżoną :)



Kolor: Biały :)


EFEKTY:
*pielęgnacja ciała (nawilżenie i odżywienie): używam balsamu rano i moje ciało jest cały dzień nawilżone, wygląda zdrowo, odżywiono :) Nawilżenie pierwsza klasa! :)
*gładka skóra: jak najbardziej :) gładka i przyjemna w dotyku skóra :)
*pięknie pachnąca skóra: chyba nic nie muszę dodawać, kocham! :)

Ocena: 10/10

Które to moje opakowanie: 1
Czy kupię balsam ponownie? Jeśli będzie kiedyś w promocji, to napewno! :)

A
czy Wy używaliście produktu z tej firmy? Co możecie polecić? :)

Buziaczki ;* ;*

niedziela, 15 lipca 2012

LIRENE, balsam brązująco-ujędrniający, ciemna karnacja :)

Witam! :)

Dzisiaj chcę Wam przedstawić moją alternatywę naturalnego opalania :)

"LIRENE DERMOPROGRAM, BALSAM BRAZUJĄCO-UJĘDRNIAJĄCY, CIEMNA KARNACJA",

Let's go! :)
Kilka słów od producenta:


Sposób użycia:

Składniki:


Cena: około 13 zł

*Opakowanie- poręczne, nie wyślizguje się z rąk, z tubką :) produkt nie wylewa się ze środka, solidnie wykonane zamknięcie :)


*Zapach- zawsze balsam brązujący kojarzy mi się z fatalnym zapachem. Jak ktoś używał takiego typu balsamu to wie o co chodzi :) a zapach tego balsamu brązującego jest cudny! Piękna kawa! :) nie jestem zwolenniczką zapachu kawy, ale tan zapach strasznie mi przypadł do gustu! :)
*Konsystencja- rzadka, przez co dobrze się rozsmarowuje na ciele. Jednak trzeba troszkę się namęczyć, żeby produkt wchłonął się :) może to i dobrze, w sumie kontrolujemy to, gdzie już go użyliśmy a gdzie jeszcze nie? Mi to osobiście nie przeszkadza :) w sumie przez dłuższy masaż poprawiam sobie krążenie hehe ;)


*Kolor- biały :)


EFEKTY:
*Tworzenie naturalnej i delikatnej opalenizny- po pierwsze: balsam brązuje :) i to bardzo ładnie! :) nie pozostawia plam ani smug. po drugie: sami możemy wybrać sobie "poziom" opalenia, stosujemy balsam aż do wymarzonego rezultatu :) mi z reguły zajmuje to 2 aplikacje, góra 3 :)
*Wyszczuplenie i ujędrnienie skóry- no nie wierze w to, że mogę jeść ile wlezie, a pokremuje się balsamem i będę szczuplutka bez żadnego wysiłku :P więc niestety nie, balsam Nas nie wyszczupli :) Ujędrnić też nie za bardzo, ale bardzo wygładza skórę i ja nawilża :)
*Uczta dla zmysłów- oj ten zapach jest boski! ;) i dla mnie jest ucztą ! :)

Ocena: 9/10, 1 pkt zabrany za "efekt wyszczuplenia, ujędrnienia", ale i tak jest to mój numer 1 wśród balsamów brązujących! :)

Które to moje opakowanie? 1 :)

Czy kupię balsam ponownie? Oczywiście że tak! :)

A czy Wy wspomagacie się balsamami brązującymi? I Jakie firmy wybieracie? Może Waszym ulubionym jest jak mój balsam z Lirene do ciemnej karnacji? :)

Buziaczki! ;* ;*