Heeej ;*
Dzisiaj Chcę Wam opowiedzieć, co ciekawego działo się w środe na tym moim urlopie ;)
Może zacznę od pokazania mojej pidżamki, którą kocham latem :) Jest
lekka i w te upały jest idealna! ;) Kupiona a H&M 3 lata temu na
wyprzedażu chyba za 10 zł :) Hello kitty ;) Pidżama jest biała, ta żółć
przeszła chyba od tła :P

Na sobie miałam: kostium ten co wcześniej :) Bokserka z F&F,
spódnica z Balakarskiej, pasek kupiony chyba na targu za 5 zł :),
kolczyki Pac Man, pokazywane już oraz bransoletki kupione we wtorek :)



Na plaży byliśmy parę minut po 9 :) Niebo- bezchmurne, na całe szczęście był lekki wiatr i małe fale ;)


Nasza baza dowodzenia :D

Oczywiście co chwila chodziliśmy na spacery, nie mogłam wyleżec na tym słońcu :P Zdjęcia ze spacerku :)


Po 11 było Nam tak gorąco, że postanowiliśmy schłodzić się w morzu :)



Po 14 zwinęliśmy się do pokoju na obiad ;) Zrobiliśmy sobie hot dogi i
przed 16 znowu wyladowaliśmy na plaży :) Wiatr był całkiem duży, fale
większe niż rano :) a niebo dalej bezchmurne :)

Lezałam pod namiotem i wystawiłam tylko nogi do opalania, czułam, że
resztę ciała przez te spacerki mam opalone, a nawet spalone :( więc
czytałam gazetkę, a później rozwiązywałam sudoku :)

Muszę Wam opowiedzieć coś zabanego :) Podczas opalania nagle usłyszałam
jakiś straszny dźwięk, jak by ktoś puścił bąka :O za 2 minuty słyszę to
samo i od razu jak dzieci się śmieją, myśle sobie, dzieci buzią
puszczają bąki :) po 10 minutach wstałam, żeby wyprostować kości :) i
znowu słyszę ten dźwięk. Co się okazało? Ze za Nami spał otyły pan na
plecach i on tak chrapał! :) Z moim chłopakiem nie mogłam powstrzymać
się od śmiechu :)
Przed 19 byliśmy już w pokoju, wiało za mocno, zeby posiedziec na plaży
dłużej. Kąpiel, kolacja (pyszne kanapeczki, takie jak we wtorek :)),
wiadomości no i mecz na 1 :P a do meczu popcorn :)
W czwartek mamy zamiar zrobić coś ciekawego, mam nadzieję, że spodoba Wam się to :)
Buziaczki! ;*
Witajcie dziewczynki ;*
Dzisiaj relacja z wtorku ;)
Wstałam wyjątkowo wcześnie i o dziwo, wyspałam się ;) Pozwoliłam swojemu
G. pospać jeszcze a sama zaczęłam ogarniać się, poprasowałam ubrania i zjadłam śniadanko ;) około 8 obudziłam G, a przed 9 szliśmy już na
plażę :)
Miałam na sobie: strój ten co zawsze (niestety mam tylko jeden, chciałam
kupić sobie drugi, jednak nic mi nie odpowiada, a nic na przymus
kupywać nie będę), niebieska sukienka z C&A (ładnie podkreśla już
delikatną opaleniznę :)) oraz sandakłi, te co zawsze ;) W uszach pasiaki
:) A torebka plażowa z Biedronki :)



Namiętnie smarujemy się balsamami do opalania, żeby się nie spalić więc i
szybko poszły Nam pozostałośći z zeszłorocznych wakacji :) Kupiliśmy w
Biedronce Eveline, wodoodporny balsam do opalania SPF 6, kosztował 13,99
:)

Weszliśmy na plażę a tam.... Zero fal! Zero wiatru! a niebo bezchmurne! Zobaczcie sami! :)


Słońce tak parzyło, że nie dało się poleżeć. Może tak do godziny 10.30,
później łaziliśmy na spacerki po kamienistej plaży (zapewne dlatego, że
był przypływ). Zdjęcia plaży i ze spacerku z Moim Mięśniakiem hehe :)



O 13 wróciliśmy do domku na obiad, znowu gyros, juz ostatni dzień bo już
się skończył :) Odpoczęliśmy troszeczkę i o 15 ruszyliśmy znowu na
plażę.
Tym razem był lekki wiaterek, ale to bardzo dobrze, można było połazić i się nie spocić :P Oraz na niebie pojawiły się chmurki:


Nie braliśmy parawanu po południu, stwierdziliśmy że jest nie potrzebny
bo wiatru silnego nie ma :) Nasza baza dowodzenia, 2 metry od wody :P

Górę schowałam do namiotu, a na słońce wystawiłam tylko nóżki, a niech
się opalają! :) Przed Nami dzieci zbudowały zamek, oto efekt ich
ciężkiej pracy :)

Przed 18 tak zaczęło wiać, namiot Nam chciał odfrunąć :P Zrobiło Nam się
zimno, więc wróciliśmy do pokoju :) Na kolację zrobiliśmy sobie pyszne
kanapeczki z sałatą, szyneczką, serem, ogórkiem, pomidorem i jajkiem :)
Mniam!


Po kolacji obejrzeliśmy wydarzenia, wkońcu lubię wiedzieć, co się dzieje
w Polsce ;) I po nich ruszyliśmy na miasto :) I oczywiście nie
wróciliśmy z pustymi rękoma :)
Lampion szczęścia za 3 zł, zapach do kominka 3 zł, bransoletki 5 zł,
świeczka 8 zł, szampon i odżywka Balea do włosów suchych i zniszczonych,
każda za 6 zł (wydaje mi się, że to chyba tanio :))






Mam nadzieję, że u Was też jest piękna pogoda i miło spędziliście dzień :)
Buziaczki i gorące uściski znad morza! ;* ;*
Heej :)
Uwielbiam morze! :) Jak na razie mamy świetną pogodę, słonecznie cały dzień, a my smażymy się na plaży :)
Zacznijmy od początku ;)
W niedzielę posiedzieliśmy do 3 z właścicielami mieszkania, u których
wynajmujemy pokój i jak rano wstałam, czułam sie fatalnie ;/ na czałe
szczęście przeszło mi po pączku hehe ;)
Dzisiejszy strój:
Czarna bokserka z F&F, Czarna marynarka z Bakalarskiej, koralowe
spodenki z Bakalarskiej, sandałki te co wczoraj :) No i oczywiście torba
plażowa z Biedronki :) Kolczyki biedroneczki :)



O 10 leżeliśmy juz na plaży :) Dzisiaj wzieliśmy ze sobą Namiot plażowy, w sumie nie przydał Nam się no ale ;P

Morze było spokojne, wiatr ledwo co dało się wyczuć :)

Niebo piękne, czasami słoneczko zachodziło tylko za chmurkę :)

Niestety, około 12 nie wiem skąd na plaży pojawiły się chyba latające
mrówki, było ich tyle, że nie dało się poleżeć. Ludzie zwijali się do
domku, my jednak spacerowaliśmy przy morzu około godzinkę w nadzieji, że
robaki odlecą :P Zdjęcia ze spaceru :)


No jednak tak się nie stało, więc o 13 zebraliśmy sie do pokoju :)
Zjedliśmy obiadek, znowu gyros :) odpoczęliśmy i o 15 ruszyliśmy
spowrotem na plażę :) Tym razem werska bez Marynarki, było za gorąco na
nią :)

Robaków na całe szczęście już nie było, rozłożyliśmy sobie ręczniki na
plaży i poszliśmy na godzinny spacer :) W sumie w taki sposób równiej
się opalimy :)


Póżniej poszalelismy troszeczkę w wodzie, chyba gorzej piszczałam przy falach niż małe dzieci :P
Około 18 ruszyliśmy w stronę mieszkania, słoneczko niby nie świeci juz
wtedy mocno, jednak 6 godzin na słońcu w zupełności Nam wystarcza :)
Na kolację, parówki gotowane z chlebem i pomidorkami, mniam :)
Najbardziej smakował mi tutejszy chleb :) mogła bym jeść go na sucho
hehe :)
Po tych spacerach tak mnie bolą nogi, że nie miałam już siły nigdzie
wieczorem wychodzić. Obejrzeliśmy Bad Boys 2, tez było spoko :)
A na koniec taka piękna pocztówka z Ustroni Morskich :)

Miłego dnia! ;*
Ewelina
Hej ;)
Dzisiaj relacja z 2 dnia pobytu nad morzem ;)
NIEDZIELA.
Od rana świeciło piękne słońce, szybciutko zjedliśmy śniadanko (od 3 lat jemy na sniadanko płatki, zmianiają się tylko smaki ;))

Nie mówiłam Wam o jednym zakupie. Mój G. kupił mi około 2 tygodni temu
torbę w Biedronce za (uwaga) 17 zł :) Jest wielka, idealna na plażę! :)
Sami zobaczcie ;)


A więc do torby na plażę spakowałam: wodę, cukierki gumiaki ;)), aparat,
mgiełka do ciała, gazety, szczotkę i gumki do włosów, coś słodkiego,
mleczko do opalania, grę zgadnij kto to (uwielbiam ją!:)), koc i w rękę
parawan i Naszą niezawodną łopatkę! :)




Wczoraj na plażę założyłam: Kostium z F&F, bokserka Butik, koszula z
Bakalarskiej, Spodenki z Bakalarskiej, Sandałki odkupione nowe z
szafa.pl :) Oczywiście na nosku okularki 4 letnie, z Biedronki ;) Na
uszach Pac Man :)



Morze było o wiele spokojniejsze niż w sobotę, nie wiało tak mocno :)

O i mieliśmy takie piękne niebo! :) gdzie niegdzie tylko małe chmureczki ;)

Kilka zdjęć :))



Jak to nazwaliśmy, Nasza baza dowodzenia :)

Podczas opalanka musiało być czytanie ;)

Około 13 wróciliśmy do pokoju, 4 godzinki na słońcu w zupełności Nam
wystarczyło :) Na obiadek mieliśmy pizzę. Odpoczęliśmy troszeczkę i
ruszyliśmy w miasto ;) Oczywiście spotkaliśmy namiot z tanimi rzeczami,
nie mogłam się oprzeć i kupiłam w nim:
3 lakiery z Lemax, nie ma numerków :) Mój chłopak udostępnił swój mały
paznokiec na przetestowanie lakierów ;) Oraz paletkę cieni za 4 zł :)








Wróciliśmy około 18, zjedliśmy kolację, wczoraj był gyros :) I po 20
wyruszyliśmy na zachód słońca :) Mimo, że nie które zdjęcia są ciemne,
to i tak bardzo podobają mi się :)





Mam nadzieję, że pogoda dopisze Nam jeszcze kilka dni, chcę się opalić bo jednak białas jestem ;)
Pozdrowienia! :)
Ewelina