Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serum. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lutego 2013

Delia, jedwabiste serum do ciała :)

Hej dziewczynki! ;*

Jak Wam mija środa? :) na całe szczęście mam jeszcze ferie od uczelni, ale pewnie te kilka dni minie mi tak szybko, że nie zdążę się obejrzeć.

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o jedwabiu, do ciała :)
Zapraszam! ;)

DELIA jedwabiste serum do ciała



Informacje od producenta, stosowanie, składniki:


Opakowanie: Niestety tylko 200 ml :P Widać, ile nam pozostało produktu, niestety resztka jedwabiu zostaje na dnie, żeby wykorzystać wszystko należy rozcinać opakowanie. Jednak jest ono bardzo poręczne podczas codziennego stosowania :)



Konsystencja: Słuchajcie, nigdy nie miałam lepszego "smarowidła" do ciała jeśli chodzi o konsystencję! :) Bardzo lekka, natychmiastowo się wchłania i bardzo dobrze nawilża skórę! Nie wiem czemu wcześniej sama nie skusiłam się na ten produkt, moim zdaniem jest cudownym! Używam go a za chwilę mogę swobodnie się ubrań, nie pozostawia tłustej warstwy ani nie lepi się do odzieży. Jednym słowem: CUDO!!


Kolor: biały

Zapach: Bardzo delikatny, myślę, że przypadnie każdemu. Jednak nie utrzymuje się długo, po 15 minutach nie wyczuwam go już wogóle.


Cena: około 10 zł

Które to moje opakowanie: 1 i nie ostatnie! :)

Czy kupię produkt ponownie? OCZYWIŚCIE!!!

Ocena: 10/10, dla mnie ideał :)

Używałyście tego jedwabiu? Jak Wasze wrażenia po nim? A może używałyście jedwabiu do ciała z innych firm? Co polecacie?

Buziaczki! ;* ;*

P.S. produkt otrzymałam na spotkaniu warszawskich blogerek, jednak ten fakt nie wpływa na moją opinię.

sobota, 18 sierpnia 2012

Moja pielęgnacja włosów :)

Hej! :)

Jest godzina 3 rano, a ja pisze dla Was! :P Jestem uzależniona hehe :)
Piszę tą notkę tak rano, bo o 5 mamy pociąg :) Niestety nie mogę powiedzieć gdzie jedziemy, bo mój chłopak może to przeczytać, a to ma być dla Niego niespodzianka :) Ale jak już wrócimy napewno napiszę Wam gdzie byliśmy i będą zdjęcia :) A Wracamy w niedzielę o 23 :)

Dzisiaj pokażę Wam, jakich produktów używam do pielęgnacji moich włosów :)

1. Wieczór przed umyciem włosów na skórę włosów używam Seboradinu, pisałam o nim TU :)


2. Wtedy włosy wziązuję w wyoskiego kucyka. Na całość kucyka używam oliwki a Alterry :) Włosy po tym olejku sa miękkie, zdrowsze i bardzo ładnie wygladają :) Zawijam włosy później w koka, kładę na poduszkę ręcznik i idę tak spać :)


3. Myję włosy 2 razy, za 1 razem zmywam Seboradin i oliwkę, za 2 razem nadaję im świeżości :) Ja od szamponu nie wymagam za wiele, ma po prostu dobrze umyć włosy :) Na 2 pierwszych zdjęciach widzicie szampony, które sa ok i mogę kupić je ponownie. Jednak ostatnie zdjęcie ukazuje mojego wroga...Włosy po tym szamponie (Carea) są strasznie szorstkie, plączą się :( Nie polecam!


4. Odciskam włosy w ręczniku. Związuję włosy w kucyk, na końcówki nakładam maseczkę Biovaxu (pisałam o niej TU) lub odżywkę Balea, którą kupiłam na wakacjach :) Ładnie pachnie, dobrze nawilża włosy. Włosy zawijam i nakładam na nie termoczepek, a na niego ręcznik :) Chodzę w tkim turbanie od 30 do 60 minut. Czasami podgrzewam temperatuję wewnątrz suszarką, wtedy produkty o wiele lepiej działają :)


5. Włosy płuczę chłodniejsza wodą, aby zamknąć celubki włosów

6. Włosy wyciskam w ręczniku i zostawiam na jakieś 20-30 minut.

7. Rozczesuję włosy Tangle teezerem (recenzja będzie wkrótce :)). Gdy włosów nie prostuję, używam odżywki bez spłukiwania w spray Gliss kur :) Jednak gdy mam ochotę je wyprostować, czekam aż włosy wyschną lub suszę je suszarką, następnie prostuję a na sam koniec uzywam serum z Avon na zniszczone końcówki (pisałam o nim TU)

To cała moja pielęgnacja włosów :)

Pielęgnujecie włosy podobnie? A może robicie coś jeszcze? :)

Buziaczki i miłego weekendu! :)

wtorek, 17 lipca 2012

AVON advance techniques serum na suche i zniszczone końcówki

Hej :)

Na samym początku Chcę podziękować dziewczynom, które mnie obserwują :) Jest ich już 7! :) dla innych 7 to może bardzo mało, ale dla mnie liczy się każda osoba! :) Dziękuję! ;*

Wracając do tematu notki, chciała bym Wam przedstawić recenzję

AVON ADVANCE TECHNIQUES SERUM NA SUCHE I ZNISZCZONE KOŃCÓWKI

Zaczynajmy! :)

Informacje od producenta:
Nowa wersja znanego serum z linii Advance Techniques, o nieco wzbogaconym składzie. Formuła oparta na technologii Tri-Keratin. Wygładza strukturę włosa i wzmacnia jego korzenie, dlatego włosy stają się zdrowe i lśniące. Błyskawicznie odżywia i regeneruje ich przesuszone i zniszczone końcówki. Sprawia, że włosy się nie plączą i są niezwykle błyszczące. Dla skuteczniejszej ochrony zawiera filtr przeciwsłoneczny. Preparat należy delikatnie wmasować w końcówki wilgotnych bądź suchych włosów.

Skład:
Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Alcohol Denat., Dimethicone, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Parfum,Benzophenone-2, Panthenol, Phytantriol, Aqua, Propylene Glycol, Creatine, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Coumarin, Hydroxycitronellal, Amyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde

Cena: katalogowa to 19,99 zł, ja jednak kupiłam go na allegro za 8 zł, odbiór osobisty Warszawa Bemowo więc miałam nie daleko :)

Opakowanie: szklana buteleczka, która wygląda na dosyć mocną :) Produkt wydostaje się za pomoca pompki, więc jest hisieniczny i przez to bardziej wydajny :) na pompce jest plastikowa "pokrywka" (nie wiem jak to inaczej nazwać) szczelnie zamykająca pompkę więc produkt nie powinien Nam się rozlać :)


Zapach: Wiem, że nie którzy nie znoszą tego zapachu, mi on nie przeszkadza, a nawet mogła bym powiedzieć, że bardzo mi się podoba :) Na włosach szybko wietrzeje :)

Konsystencja: Oleista :) Przez to bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Szybko "wnika" we włosy, więc nie pozostawia żadnych tłustych plam na ubraniach czy ciele.


Kolor: Przezroczysty :)

EFEKTY:
*Wygładzenie włosów: moje włosy po nim są pięknie wygładzone, mogła bym nawet powiedzieć, że podtrzymuje mi efekt prostowania włosów :)
*Zdrowe i lśniące włosy: nie oczekujmy, że ze zniszczonych włosów ten produkt zrobi nam piękne i zdrowe włosy. Na pewno pomaga w walce z promieniami słonecznymi, zawiera filtr słoneczny. Włosy po serum są napewno lśniące, przez to wyglądają na zdrowsze :)
*Odżywia i regeneruje przesuszone końcówki: nie mam problemu ze zniszczonymi końcówkami, może właśnie dzięki temu serum? :) napewno im nie szkodzi, to Wam mogę zapewnić :) używam też innych kosmetyków do włosów, więc dokładnie nie mogę określić, co na to wpływa, napiszę, że jest jednym z produktów, które utrzymują moje końcówki w dobrym stanie :)
*Włosy po serum nie plączą się: nigdy nie miałam z tym jakiś wielkich problemów, więc czy pomaga, nie wiem :)

Ja preparat stosuję tylko, gdy prostuję włosy i używam go, kiedy jestem już po "prostowaniu" :) Prostuję włosy raz na trzy dni, po umyciu, abym nie miała ich napuszonych :) Wydaje mi się, że serum przedłuża trwałość prostowania i jestem z niego bardzo zadowolona. W porównaniu do jedwabiu z biosilka jest rewelacyjny i o niebo lepszy :) Na pewno jest bardziej wydajny :)

Ocena: 10/10

Które to moje opakowanie? : 1

Czy kupię ponownie ten produkt? : To jest mój numer 1 do pielęgnacji włosów! Wszystkie inne "jedwabie" poszły w odstawkę! :)

A czy Wy używałyście tego serum? Jakie jest Wasze zdanie?

Buziaczki! ;* ;*
Ewelina :)