Obserwatorzy

poniedziałek, 17 września 2012

10.09.2012 - 16.09.2012 :)

Hej :)

Dzisiaj przedstawiam Wam, co przez ostatni tydzień jadłam i co nie co o ćwiczeniach :)

Śniadania: cały tydzień płatki! :D


2 śniadania: Zdarzyło mi się je zjeść 2 razy :D Gorfy (przepis KLIK) i deser Satino.


Obiadki :) Kopytka; Ziemniaczki z kotletami sojowymi i sosem czosnkowym plus sałata z pomidorkami; Kebab (przepis KLIK); Pizza (przepis KLIK); Kurczak z papryką, pieczarkami, cebulą z ziemniakami i sosem czosnowym; Kurczak z papryką, pieczarkami, cebulą z ryżem :)


Podwieczorek: kanapki :)


Kolacje! :) Parówki w panierce smażone na patelni (panierka to jajko i bułka tarta) z chlebem; Chlebek czosnkowy; tost (zdjęcia nie mam :(); Naleśniki z serem i kakao; Placki po krakowsku (placki ziemniaczane plus kurczak z warzywami) :) W piątek nie jadłam kolacji.


Słodkości, czyli grzeszki :) Kokosowiec (przepis KLIK) (w sumie uważam, że ciasto własnej roboty nie jest słodyczą hehe:)); 2 razy chipsy; 2 razy lody.

Kremowanie balsamami ujędrniającymi: Codziennie, raz dziennie hehe :) Uwielbiam ciało po tych kremach, jest bardzo gładkie! :)

Ćwiczenia: Łącznie w minionym tygodniu zrobiłam: 840 brzuszków skośnych na ławeczce, 2100 powtórzeń na Leg Magic, 65 minut ćwiczeń na orbitrku, 30 minut biegania, 2 godziny jazdy na rowerze :) Muszę przyznać, że po brzuszkach i Leg magicu czuję nawet trochę mięśnie! :) Pupa mi się uniosła, brzuszek jest twardszy :)

W następnym tygodniu chciała bym poprawić te słodkości, czyli mniej słodyczy :) i może troszeczke więcej jazdy na rowerze :)

Miłego dnia i buziaczki! :*

23 komentarze:

  1. Akurat jest pora śniadania a Ty takie smaczki robisz:) Szkoda, że jestem leniuchem i mi się takich specjałów robić nie chce:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak ja bym chciała być taka wytrwała w ćwiczeniach i balsamowaniu ciała:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ćwiczyć akurat lubię i robię to jak oglądam seriale :P a balsamowanie, czasami robię to jako ostatnią czynność w ciągu dnia, tak to odkładam na później! :P

      Usuń
  3. i jak smakowały parówki? według mnie można je zastąpić jeszcze mortadelą chociaż i ona jak i parówki do najzdrowszych nie można zaliczyć :P nigdy nie wiadomo co w nich siedzi ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę pieczone, Ewelina, aleś mi smaku narobiła:D Czyżbym wreszcie miała się wziąć za gotowanie?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz się bierz, nawet mogę zaprosić do siebie na małe gotowanko hehe :)

      Usuń
  5. Świetne zestawienie całego tygodnia, jakie Ty robisz pyszne i wymyślne obiadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są zjadliwe, jeszcze nikt po nich nie ucierpiał hehe :)

      Usuń
  6. Jedzonko,jedzonko,jedzonko - wpraszam się na następny tydzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! :) Lubię gotować dla gości :D

      Usuń
  7. wiem jak ciezko jest sie odchudzac, i trzymac diety, sama sie staram i mam problem! zycze wytrwalosci i mniej podjadania slodkosci ;p zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zawsze jak wchodze na twojego bloga ślinka mi cieknie;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale mi smaka narobiłaś :))
    P.S. Ten krem z Pharmacerisu co prawda nawilża, ale moim zdaniem jest to nie duże nawilżenie. Ja na zimę na pewno kupię inny - bardziej nawilżający. Myślę, że mógłby się okazać zbyt mało nawilżający dla skory suchej, ale z drugiej jednak strony każdy ma inne oczekiwania od kremów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeeeej, musiałabym mieć mega przemianę materii, by móc sobie pozwolić na takie frykasy. Dodatkowo przypadałby mi się też Twój zapał do sportu, bo ja poza codzienną jazdą na rowerze oraz serfowaniem (w sieci:P) to słabo aktywna jestem:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ajjj, jakie pyszności na zdjęciach, no no no ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie pyszne obiadki ;D uwielbiam kopytka z sosem i buraczkami to moje lubione danie ;D pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  13. wszystkie naszyjniki zostały kupione przeze mnie ;) Mają już kilka lat więc nie są to żadne nowości tylko pingwin gości u mnie od paru dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny pomysł na notkę! Może kiedyś też coś takiego wykombinuję, tylko nie wiem, czy zdążyłabym zrobić zdjęcia przed obiadem - z reguły jestem taka głodna, że od razu rzucam się na jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że masz urozmaicone śniadania ;D Ja jem tylko płatki (czyżbyś tez jadła Nesquiki?) z mlekiem, bo na nic innego nie mam czasu xD

    OdpowiedzUsuń
  16. no to mi niezłą zrobiłaś ochotę na kopytka!

    OdpowiedzUsuń
  17. Akurat głodna jestem a tu takie cuda :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)
Nie piszcie mi komentarzy typu: zapraszam do Mnie, zaglądam do każdej użytkowniczki, która zostawiła u Mnie komentarz :)